Kovozávody Prostějov – czeska legenda
Nikola Oščádal
Markę Kovozávody Prostějov (w tłumaczeniu: Zakłady Metalowe Prościejów) albo „KP“ znają doświadczeni modelarze po obu stronach granicy polsko-czeskiej przeważnie z czasów swojego dzieciństwa. Słynne żółto-czerwone pudełka z modelami w skali 1/72 były dostępne w sklepach i składnicach harcerskich przez wiele lat.
Firma KP była pierwszym producentem modeli plastikowych w Czechosłowacji. Inicjatorami produkcji modeli plastikowych w tym kraju byli Slavomír Goldemund i Jaroslav Dobiáš. KP rozpoczęła produkcję modeli plastikowych od zestawu samolotu L-29 Delfín, który wypuściła na rynek w 1969 r. Ilustrację na opakowanie modelu (box art) wykonał Miroslav Balous.

Drugim modelem opracowanym przez KP był dwupłatowy myśliwiec Avia B-534, który pojawił się w sprzedaży w 1972 r. W tym czasie nawiązał współpracę z KP znany czeski malarz i ilustrator Jaroslav Velc, który zaprojektował układ graficzny opakowań modeli. Pudełka z jego ilustracjami stały się znakiem rozpoznawczym KP. Velc kontynuuje współpracę z KP do dziś.
W latach 70. i 80. ubiegłego wieku modele firmy KP zdobyły uznanie i sympatie modelarzy po obu stronach tzw. „Żelaznej kurtyny”. Na Wschodzie przedstawiały szczyt technologiczny w dziedzinie modelarstwa plastikowego. Na Zachodzie zainteresowanie modelarzy budziła atrakcyjna oferta modeli samolotów produkcji czechosłowackiej i sowieckiej. Trzecim ważnym atutem modeli KP były przepiękne ilustracje autorstwa Jaroslava Velca, które pobudzały wyobraźnię miłośników plastikowego hobby. To także dzięki tym rysunkom modele KP są po dziś dzień zbierane przez kolekcjonerów na całym świecie.
Rozpoczęcie produkcji plastikowych modeli w Czechosłowacji, w systemie gospodarki planowanej, nie było łatwe. Władze były niechętne pomysłom, których same nie zainicjowały. Zespół Goldemunda i Dobiáša z zakładów metalowych w Prościejowie musiał przekonać struktury partyjne do korzyści płynących z produkcji plastikowych modeli. Po uzyskaniu zgód i zezwoleń trzeba było również uzyskać od państwa środki finansowe. Wyzwaniem dla KP stała się sama produkcja modeli, gdyż początkowo w zakładach brakowało zaplecza technologicznego i potrzebnego „know-how”. Produkcję form modelarskich i kalkomanii było trzeba stworzyć od podstaw, metodą prób i błędów.

Każdy rysunek na modelu musiał zostać zatwierdzony przez komisję Związku Artystów-Plastyków. Mimo to ilustracja na pudełku modelu samolotu Letov Š-231, przygotowana w 1984 r., przysporzyła ekipie z KP kłopotów. Velc namalował samolot przelatujący nad Bazyliką Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Świętej Górze koło Ołomuńca. Budynek sakralny na obrazku stał się solą w oku dla przedstawicieli cenzury. Mimo zastrzeżeń w końcu jednak model wypuszczono na rynek wraz z obrazkiem Bazyliki, co w ówczesnych czasach graniczyło z cudem.

Problemem stała również się ilustracja modelu Spitfire Mk. LF IX E, także opracowana w 1984 r. Komisja Związku Artystów-Plastyków nie zaakceptowała rysunku samolotu z brytyjskimi kokardami. Velc musiał swoją ilustrację kilka razy poprawiać. Dopiero końcowa wersja, z oznakowaniem czechosłowackim, została przez komisję zaakceptowana.

Polityczne naciski nie ominęły numeracji modeli. W 1975 r. nakazano zespołowi KP zmienić numer katalogowy modelu Polikarpow Po-2. Choć został on wypuszczony na rynek jako dziewiąty model firmy KP, ze względu na obchody trzydziestolecia wyzwolenia Czechosłowacji przez Armię Czerwoną, Komisja Związku Artystów-Plastyków przydzieliła mu symboliczny numer 30.

Mimo tego typu komplikacji i absurdów firma KP w ówczesnych warunkach ustrojowych działała sprawnie i osiągała przez wiele lat zyski. Czesi byli dumni z modeli KP, w branży modelarskiej jej prestiż odpowiadał marce samochodów Škoda.
Sytuacja zaczęła się zmieniać w 1990 r. Zmiana ustroju politycznego i przejście na gospodarkę wolnorynkową przyniosły turbulencje dla czeskiego przemysłu. Tradycyjne czeskie firmy, w tym Kovozávody Prostějov, zostały poddane prywatyzacji. Firma Kovozávody Prostějov została wyceniona na 13 mln koron – wartość na ówczesne czasy astronomiczną. Niestety, nie znalazł się inwestor. Metody produkcyjne w KP były już przestarzałe, pozostały one na poziomie technologicznym z lat 70. Firma nie była w stanie unowocześnić swoich linii produkcyjnych, poniosła też porażkę marketingową w zderzeniu z zagranicznymi markami, które pojawiły się na czeskim rynku, oferując modele lepszej jakości. Sentyment modelarzy przywiązanych do KP nie wystarczył, aby utrzymać firmę na rynku. Produkcja modeli plastikowych w KP zakończyła się w 1993 r. Oryginalne formy do produkcji modeli KP zostały sprzedane na Węgry. Przez pewien czas pojawiały się „stare KP” na rynku pod marką „Kopro” albo Mastercraft (póżniej Mistercraft).
Marką KP zainteresował się w 2012 r. czeski przedsiębiorca i właściciel firmy AZ-Model, Petr Muzikant z Pragi. Reaktywację marki KP zasugerował mu sam Slavomír Goldemund. Muzikant nawiązał kontakt z pozostałymi członkami pierwotnej ekipy KP i zaprosił ich do współpracy. W efekcie tych starań marka Kovozávody Prostějov powróciła na rynek. Muzikant nawiązał do tradycji oryginalnej marki KP i przywrócił słynne żółto-czerwone pudełka modeli. Nowy start firmy KP – według słów Muzikanta – był jak start rakiety. Pozytywny odbiór nowej marki KP na rynku domowym i światowym przekroczył wszelkie oczekiwania.

Firma w ciągu pierwszych dwóch i pół roku po reaktywacji marki wyprodukowała aż 100 tys. modeli. Muzikant postawił na kombinację wysokiej jakości wyprasek z rozsądną ceną zestawów i nawiązaniem do tradycji oraz poszerzaniem własnej niszy tematycznej. Firma KP produkuje obecnie wiele modeli samolotów, których żadna inna firma nie posiada w swojej ofercie. Co roku wypuszcza na rynek szereg nowych, atrakcyjnych modeli. Oferta firmy stara się też nadążać za rozwojem czeskich konstrukcji lotniczych. W ofercie KP w przygotowaniu jest już model Aero L-39NG Skyfox.
Źródła:
